środa, 13 kwietnia 2011

pierwszy mój

Pustka w mojej głowie, otchłań, której ogarnąć nie potrafię.Zastanawiam się nad rzeczami nieistotnymi, błachymi ale lubię tak, lubię ten stan.Patrząc w okno uśmiech na mojej twarzy wywołuję drzewo.Spokojne, poruszone wiatrem budzi się do życia drga, wiruję-wariuję? po to by po chwili znów zatrzymać się i pozostać w swojej melancholii :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz